Smaki Niemiec

smaki

Z pewną nostalgią wspominam czasy jak rodzice uzupełniali PRL-owskie niedobory dobrami przywożonymi z Berlina Zachodniego czy Hamburga. Byłem wtedy dzieckiem. Czekolady, banany, napoiki w kartonikach, river cole, kiwi czy sok typu multiwitamina. Kiwi jedliśmy jak należy i omineły nas historie rodaków którzy jedli  ten nie znany im owoc ze skórką, czy po ugotowaniu.. Na wspomnienie o litrowym butelkowanym soku multiwitaminowym, uśmiechamy się z bratem do teraz. Ten wspaniale smakujący sok (pewnie gdzieś z Aldiego) podpijaliśmy po kryjomu. Oficjalnie mogliśmy go tylko rozcieńczać wodą. Wśród tych niemieckich zakupów zawsze pojawiały się śledzie w śmietanie. Kompletna nowość w Polsce. Traktowaliśmy to jak jakąś perwersje, ale bardzo smaczną. Ta śmietana dodawała w naszych oczach tym rybom luksusu. Dziś śledzie w śmietanie kupimy w każdym sklepie. I Polacy i Niemcy  jedzą podobne warzywa, owoce, hodują te same zwierzęta i ryby. Mamy podobny klimat. Mimo tych podobieństw u naszych zachodnich sąsiadów jest trochę inaczej. O smakach Niemiec  i różnicach w Niemczech  jest ten post. 

Flohmarkt

Oszczędni Niemcy kochają flohmarkt’y (pchle targi) na których można kupić nie tylko używane rzeczy. Targi odbywają się zazwyczaj w niedzielę. W internecie jest mnóstwo stron, które podają kiedy, gdzie i jakiego rodzaju sprzedaże są planowane. Możemy np. wyszukać wszystkie flohmarkt’y w obrębie 50 km. Przed świętami Wielkiej Nocy i Bożego narodzenia odbywają się liczne Jarmarki Świąteczne . Kiedyś odwiedziłem pchli targ odbywający się gdzieś w szopie  na prowincji. Towary porozrzucane i pobrudzone tak ,że esteta mógłby zemdleć. Właściciele stoisk na raczyli się piwem przy dźwiękach niemieckiej muzyki. Tu chyba nie chodziło o sprzedaż, ale o powód do spotkania w miłym towarzystwie.

Karty

Cywilizacja dociera do Niemiec. Młodsi coraz chętniej płacą zbliżeniowo i kartami. Gotówka jednak króluje. Niemcy mają dobrze. Wszyscy posiadają karty z logo EC. To system płatności powstały w latach 60 powszechnie akceptowany w Niemczech . Turyści mają gorzej. Może się okazać, że karty z logo znanych na świecie systemów płatności nie zostaną zaakceptowane. Ta sytuacja na szczęście się zmienia i odmowy dotyczą zazwyczaj kart typu VISA. 

Kiełbasa

Niemcy mają wiele gatunków kiełbas, ale najpopularniejszą z nich bratwurst wkładają zgrilloowaną do przekrojonej na pół bułki. Ta kultowa kiełbaska składa się z cielęciny oraz wieprzowiny lub wołowiny. Istnieje kilka odmian bratwurstów. Kolejnym kiełbasianym przysmakiem jest currywurst, czyli pokrojona na grube kawałki kiełbaska z ketchupem i curry. Zazwyczaj podaje się do tego frytki. W Berlinie istnieje nawet Muzeum Currywurst.

Materazen Outlet

Nie wiem jak często Niemcy zmieniają łóżka, ale z fascynacją mijam zawsze materacowe outlety (materazen outlet). Tego rodzaju sklepy widziałem w Niemczech wielokrotnie. Kupicie tu oczywiście materace, podłoża, poduszki i kołdry. Jeśli wierzyć reklamom obniżki w tych sklepach sięgają nawet 75%. 

Musztarda

W przeciętnym niemieckim dyskoncie czy markecie mamy zbliżony wybór musztard jak w Polsce. W każdym dużym mieście i w kurortach turystycznych znajdują się jednak sklepy gdzie możemy nabyć ten produkt w w ogromnym asortymencie. Są musztardy ziołowe, warzywne, owocowe, piwne, o wielu kolorach, stopniach łagodności czy przeznaczeniu. Ja widziałem np. musztardę erotyczną dla kobiet. Większość z tych popularnych sosów na miejscu możemy spróbować.

Napoje

Zdarza mi się zgrzeszyć jakąś colą. Najczęściej pije wodę, czasem soki pomidorowe i pomarańczowe. Gdy jestem za granicą dostaję jakiegoś napojowego obłędu i próbuje różnych nie znanych mi napitków kupionych w sklepie. Gdy jestem w Niemczech to czuje się jak w napojowym raju 🙂 Mam tam wiele niespotykanych u nas smaków (np.kwiat lipy) , a napoje są jakby mniej  gazowane od tych w Polsce. Kultowy niemiecki napój to apferschorle. Możecie go też zrobić sami mieszając 1/4  soku jabłkowego (niemętny)  oraz 3/4 wody gazowanej. Będąc w Niemczech możecie  spróbować Afri-Coli, która powstała w 1931 roku. Kultowym napojem jest też młoda Fritz-Cola. U nas kupicie ją w większości Żabek. W prawie każdym większym niemieckim mieście znajdziecie duże samoobsługowe Getränkemarkt czyli sklepy z napojami. Kupicie tu mnóstwo napoi również alkoholowych. Niemcy kupują je głównie na skrzynki, ale z zakupem pojedynczych napojów nie będzie problemu. 

Ogórki

Jestem lokalnym patriotą, ale gdy tylko w sklepach widzę niemieckie korniszony, zapominam o swoich przyzwyczajeniach. Niemiecką krainą ogórków jest bliski polskiej granicy Spreewald. W tym pięknym rejonie istnieje nawet rowerowy szlak ogórkowy. Na straganach w miasteczku Lübbenau kupicie przetworzone ogórki o wielu odmianach m.in. miodowe, czosnkowe, ziołowe a nawet te bardzo przypominające polskie kiszone. Wszystkie ogórki są sprzedawane na wagę do plastikowych wiaderek  i możecie ich najpierw spróbować.Warzywa pochodzące z tego regionu zapakowane w słoiki bez problemu kupicie też w niemieckich sklepach. Słyszałem też o smażonych na patelni  zielonych ogórkach, które jedzą Niemcy. Nie próbowałem,ale ta potrawa wydaje mi się dziwna.

Pasztetowa i wędliny

Mamy najlepsze wyroby masarnicze na świecie, powiedzą niektórzy z Was. Produkty naszych zachodnich sąsiadów są inne. Chyba najbardziej znana jest wędzona na zimno szynka szwardzwaldzka, ale nie jest to wędlina którą Niemcy jedzą codziennie. Kolejną popularną szynką jest Bierschinken. Wbrew nazwie ten produkt nie ma w sobie ani grama piwa. Na stołach królują też mortadele i salami w różnych odmianach. Moimi ulubionymi przysmakami są leberwursty, czyli coś jak nasze pasztetowe. Popularne są też niemieckie kaszanki – blutwursty ( zwane też rotwurstami i szchwartzwurstami).Ten specjał Niemcy jedzą najczęściej na zimno. W przeciwieństwie do naszego kraju w Niemczech zabronione jest dodawanie mięsa oddzielanego mechanicznie, także nawet najtańsze wędliny mogą być wyższej jakości niż w Polsce.

Piwo

Browary rzemieślnicze nie przyjęły się w Niemczech. Powód jest prosty. Niemieckie piwo jest zazwyczaj dobre a nawet bardzo dobre. Nasze piwa kusza lokalnymi nazwami, a większości właścicielem tych marek są największe browary z ogromnymi fabrykami. Jak podaje Wikipedia w 2016 roku w Niemczech działało 1408 browarów. Chyba najpopularniejsze przemysłowe piwo niemieckie to Beck,s, które należy do… Belgów.

Sałatki

Ziemniaków i ogórków kiszonych u nas dostatek. Niemcy zrobili z tych prostych składników narodową sałatkę. Najprostszy przepis to kilka ziemniaków gotowanych w mundurkach, tyle samo ogórków, cebula, majonez, sól, i pieprz. Ziemniaki i ogórki kroimy w dosyć gruba kostkę. Majonez możemy zmieszać z jogurtem i  gotowe. Są jeszcze przepisy na sałatkę bez ogórków. Ten przysmak dostaniecie nawet w i tureckich barach. Kupicie go też w sklepach. Inną popularną sałatką jest Fleichsalat składająca się ze specjalnej odmiany kiełbasy, korniszonów, majonezu soli i pieprzu.

Sery

Istnieje wiele odmian niemieckich serów. Wykonywane są one najczęściej z krowiego mleka. Możecie między innymi spróbować wyrabianego w zalewie piwnej Bierkäse. Lubię niemieckie sery. Już widząc je na półkach sklepowych od razu wiecie czego się spodziewać. Możecie spróbować m.in. serów łagodnych, pikantnych, ziołowych , maślanych itd.

Sklepy

Na szczęście centra większości niemieckich miast nie umarły i zazwyczaj to tam znajdują się najlepsze sklepy. Weźmy istniejący w Niemczech polski Reserved. Duża większość z działających tam sklepów tej firmy zlokalizowana jest w prestiżowych centrach miast. W Polsce jest odwrotnie. Swoją drogą polskie centra handlowe błyszczą, świecą, grają a ich niemieckie odpowiedniki najczęściej są dużo skromniejsze. Niemcy mogą też robić zakupy w domach towarowych, w których asortyment jest ogromny. W naszym kraju ta forma handlu nie istnieje.

Szapragi

Nigdy nie byłem i  raczej nie będę fanem szparagów. Niemcy je uwielbiają. Nasi rodacy mieli duży wpływ w zbiorach tych warzyw. W tym roku był problem z pracownikami. Był też problem ze szparagami, ponieważ te polskie trafiały do Niemiec. Gdy tylko te warzywa się pojawiają, królują we wszystkich niemieckich restauracjach. Razem z mięsem, razem z rybami, w postaci zup-kremów. Nasi zachodni sąsiedzi naprawdę się na tym znają.

Śledzie w kanapce

Śledź, chrupiąca bułka, plasterek pomidora, cebuli  i ogórka ( ja lubię korniszonowego) to „sekret” kanapki, która jest dostępna w Niemczech na prawie każdym festynie, czy targowych stoiskach z rybami. Kanapki dostępne są też z matiasem i  innymi rybami czy warzywami.

Wina

Taki mamy klimat. Nasze wina dopiero raczkują, a niemieckie winiarnie  produkują 4 % tego alkoholu na świecie. Specjalnością są wina białe. W konsumpcji pomaga oczywiście cena. Ogólnie niemieckie wina w tutejszych sklepach  są tylko nieznacznie droższe od światowej konkurencji. Bożonarodzeniową specjalnością  jest Glühwein – niemieckie grzane wino. Ten napój składający się najczęściej z wina, cukru, skórki z pomarańczy, skórki z cytryn, gożdzików, i suszonych śliwek  kupicie najczęsciej na Jarmarkach Świątecznych. Możecie go też nabyć w sklepach.

Gruene Woche

Raz w roku w Berlinie odbywa się Gruene Woche , czyli zielony tydzień. To największe światowe targi żywności, rolnictwa i ogrodnictwa. Od ilości przypraw, serów, wędlin, napojów itd. możecie dostać oczopląsu. Większość możecie na miejscu próbować i kupować. Możecie też zjeść potrawy w wybranych stoiskach.Na Gruene Woche prezentują się nawet najbardziej egzotyczne państwa świata. Tutaj też kupicie niemieckie specjały z różnych regionów. W 2019 roku targi odbędą się w dniach 18-27.01.2019. Ja polecam przyjazd na sam koniec. Będzie bardzo tłoczno, ale wtedy wystawcy obniżają ceny.

8 Lubię to
0 Słabe

Zostaw Komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *